Art

Odpowiedzi utworzone na forum

  • ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    taba19 napisał:
    `Art` zacznij czytać ze zrozumieniem 90 % tych osób które kupiło ostatnio sprzedało na drugi dzień

    O tym napisałeś dopiero w następnym poście (a nie w tym, który cytowałem). Najlepiej podaj metodologię wyliczania tych 90%, chętnie ocenię poprawność tego wskaźnika.

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Taba, jesteś strasznie upierdliwy. Pisałem Ci kilkakrotnie gdzie tkwi błąd w Twoim rozumowaniu i co powinieneś zrobić. Bądź łaskaw przyjąć to do wiadomości (na pewno czytałeś moje wcześniejsze posty).

    taba19 napisał:
    Drodzy `inwestorzy` widać na tym forum nie możliwości napisania nic niepochlebnego, bo od razu próbujecie kogoś w tedy besztać i jego wypowiedzi próbujecie marginalizować jednak prawda jest tak Red ma się źle i tego nie zmienicie…

    Skoro taka jest Twoja opinia, to dlaczego nie otworzysz krótkiej pozycji! Jeśli sprzedasz przed spadkami, to po spadkach będziesz miał więcej kasy na zakup tańszych akcji. Twój problem polega na tym, że co innego piszesz, a co innego robisz. Czy Twoje słowa w końcu zaczną mieć pokrycie w czynach? Zadaniem inwestora jest odgadnąć co zrobi rynek. Inwestuj zgodnie z własnymi przewidywaniami.

    Czy gdyby nagle w siedzibie CDR wybuchł pożar i wszystko poszłoby z dymem, to masz jakiegoś stop-lossa, który zminimalizuje Twoje straty? Nie sądzę. Byłbyś ostatnim sprzedającym, ale za to jako pierwszy marudziłbyś, że zarząd nic nie zrobił, aby temu zapobiec.

    taba19 napisał:
    A tutejsi „optymiści” z Forum niestety raczej jesteście w ogromnej mniejszości, bo 90 % rynku właśnie sprzedaje akcje naszej spółki od ponad miesiąca. I tego do tej pory żaden z was niestety nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć, bo twierdzicie że nie widzicie złych informacji dziwne ze większość je zauważyła. I tyle w tym temacie.

    Ja rzeczywiście jestem `optymistą`, bo swoje akcje sprzedałem średnio po cenie 6 zł (o czym już kiedyś pisałem). Wyjaśniałem Ci już również dlaczego są spadki i że nie są one tragedią, lecz okazją.

    Zupełnie nie rozumiem stwierdzenia, że 90% rynku sprzedaje akcje. Maksymalnie tylko 50% rynku może sprzedać akcje! Bo aby ktoś mógł sprzedać, ktoś inny musi kupić. Skąd wziąłeś te 90%?

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Z tytułu powyższych transakcji do żadnej spółki z grupy CDR nie wpłynęła ani jedna złotówka. Wynika to jasno z raportu. Nastąpiła jedynie spodziewana od długiego czasu realizacja opcji kupna akcji, przy czym stroną sprzedającą (co wynika z raportu) byli akcjonariusze CDR, a nie CDR. Innymi słowy jest to transakcja na rynku wtórnym, która wynika z prywatnych uzgodnień między strategicznymi akcjonariuszami.

    Opcje kupna zostały zrealizowane na mocy umów, o których była mowa w raporcie 77/2010:

    http://www.cdprojektred.com/resources/document/2010/2010_77_zal.pdf

    Podmiotem uprawnionym jest osoba prawna (prawdopodobnie spółka kapitałowa), która została utworzona w celu realizacji uprawnień wynikających ze wspomnianych opcji. Firma pod jaką działa nowoutworzona spółka nie została ujawniona, gdyż prawo tego nie wymaga (przynajmniej dopóki nie zostanie osiągnięty poziom 5% akcji), lecz zapewne można ją łatwo znaleźć w KRS-ie (tylko po co to komu?). Więcej o podmiocie uprawnionym w raporcie 11/2012:

    http://www.cdprojektred.com/resources/document/2012_11_zal.pdf

    Podsumowując, nie doszło do niczego nadzwyczajnego, wszystko było do przewidzenia.

    W odpowiedzi na: Targi E3 Los Angeles #68472
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Na takich targach promuje się gry przed ich premierą. CDR najwyraźniej nie jest gotów, aby zapowiedzieć nowy produkt, a starych nie opłaca się wystawiać na targach. Żeby firma mogła się tam pokazać, najpierw musi mieć co pokazać.

    Mimo to nie można wykluczyć, że Wiedźmin 2 na Xboxa zostanie przypomniany na E3 przez jednego z wydawców gry. Nie będzie to jednak miało większego przełożenia na jej sprzedaż, bo dziennikarze i gracze zwracają uwagę jedynie na zapowiedzi nowych tytułów.

    W odpowiedzi na: Alianz sypnął #68444
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    shearer33 napisał:
    Art nie sądzisz że wszystko co złe zostało już wycenione ? Nasz rynek naprawdę nie ma już z czego spadać. Patrząc na fundamenty spółek notowanych na GPW i zyski które pokazują w raportach kwartalnych są bardzo nisko wycenione.

    Sądzę, że akcje CDR mają jeszcze potencjał do spadku. Warto spojrzeć np. na wskaźnik P/E, który obecnie przekracza 20, albo na P/BV, który zbliża się do 4. Te wskaźniki pokazują, że w tej chwili rynek wierzy z znaczącą poprawę wyników w stosunku do wyników za 2011. Oczywiście dużo lepsze wyniki mają być dopiero w latach 2014-2015, o czym inwestorzy wiedzą. Pozostaje więc pytanie, czy warto już teraz lokować pieniądze w akcjach CDR?

    Długoterminowa atrakcyjność spółki to jedno, a popyt i podaż w danej chwili to coś zupełnie innego. Czynniki makroekonomiczne wpłyną na sytuację finansową inwestorów, zmuszając niektórych do sprzedawania, a innych do zaprzestania kupowania, niezależnie od tego jak będzie radziła sobie sama spółka. Liczą się bowiem nie tylko fundamenty spółki, ale też fundamenty rynku kapitałowego.

    Uważam CDR za spółkę wysokiego ryzyka. Ryzyko to jest raczej adekwatne do stopy zwrotu jaką spółka może osiągnąć. Tyle, że w czasach kryzysu skłonność inwestorów do ryzyka spada. Warto przy tym zwrócić uwagę na to co myśli sobie przeciętny inwestor. Otóż przeciętny inwestor zastanawia się, czy dwie duże gry AAA, które są obecnie w produkcji, zostaną dobrze przyjęte. Problem w tym, że przeciętny inwestor tego nie wie, bo ma niewielkie pojęcie o gustach graczy i procesie produkcji. Co sprawia, że gra trafia w gusta konsumentów? No właśnie, ciężko to określić. Dużo łatwiej handluje się ropą, gazem, miedzią czy nawet sokiem pomarańczowym. Ale jak ocenić potencjał sprzedażowy gier, o których nic nie wiadomo? To tylko kwestia wiary, a ją w trudnych czasach łatwo stracić.

    Nie łatwo niestety przewidzieć kryzys gospodarczy (co leży w naturze kryzysu, bo gdy staje się on oczywisty, jest już za późno). Ja skłaniałbym się do tzw. scenariusza eurogeddonu. W największym skrócie zakłada on, że wkrótce po Grecji przyjdzie czas na inne południowe kraje. Boję się lawiny, która doprowadzi do utraty płynności przez niektóre europejskie banki. Rozwój sytuacji może być zbliżony do tego co działo się w 2008. Nie twierdzę, że tak będzie. Twierdzę tylko, że sytuacja jest bardzo niepewna. W każdym razie problem zadłużenia niektórych państw nie został rozwiązany i nawet nie wiemy jeszcze w jaki sposób zostanie rozwiązany (możliwości jest kilka).

    Mocno prawdopodobne jest natomiast, że wiele krajów Europy czeka recesja za kilkanaście miesięcy. IMO najwrażliwsza jest klasyczna działalność dystrybucyjna CDR, która opiera się na bardzo niskich marżach oraz kursach walutowych. Ten segment działalności CDR jest więc mocno narażony na skutki kryzysu.

    Jeśli chodzi o zachowanie się giełdy w 2012, to obstawiałbym, że wcześniej czy później będziemy mieli niespodziankę podobną do tej z sierpnia 2011. Oczywiście wzrosty też nastąpią, ale cała ta huśtawka bardziej spodoba się spekulantom niż graczom długoterminowym.

    W odpowiedzi na: Długo terminowy trend #68450
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    taba19 napisał:
    Jak sadzicie jaki w długim terminie mamy trend spadkowy czy raczej już wzrostowy ??

    Jesteś niepoważny. Pytania o trend zadaje się tylko w sytuacjach niejasnych (trudnych do interpretacji), a przecież tutaj wszystko jest widoczne gołym okiem.

    W długim terminie dla tej spółki trend musi być wzrostowy i nie trzeba nawet patrzeć na wykres aby o tym wiedzieć, bo spółka z taką historią wyników musi zyskiwać na wartości. I zyskuje, o czym przecież dobrze wiesz, bo znasz wykresy na pamięć!

    Słowo `trend` jest bowiem terminem pochodzącym z analizy technicznej, a zatem trend rozpoznajemy wyłącznie na podstawie cen historycznych. Historia z ostatnich trzech lat jest wszystkim znana, więc nikt nie może zaprzeczyć, że spółka jest w hossie. Jak długo w niej będzie to inna sprawa.

    Nie sądzę jednak, aby Tobie Tabo chodziło o trend długoterminowy. Tobie chodzi o ostatni miesiąc. W tej perspektywie trend jest dokładnie odwrotny, czyli spadkowy. Tu również nie ma wątpliwości, bo tendencja jest wyraźnie widoczna na wykresie. Wkrótce jednak się skończy, bo trend średnioterminowy jest horyzontalny, a to oznacza istnienie bardzo ważnej linii wsparcia (w okolicach 4,6-4,8 zł). Radzę ją obserwować. Jej ewentualne przełamanie będzie silnym sygnałem do sprzedaży. Wszystkie ta spadki są jednak tylko i wyłącznie trendem wtórnym, czyli korektą trendu długoterminowego, a ten na razie pozostaje wzrostowy.

    Tabo, z tego co piszesz wnioskuję, że nie masz pojęcia czym są trendy. Nic dziwnego. Wielu inwestorów nie rozumie tego zjawiska, bo nie musi. A nie jest to wbrew pozorom prosta sprawa, o czym wie każdy analityk techniczny, który potrafi zarabiać pieniądze. Napisano o tym wiele książek, lepszych i gorszych, więc albo do nich zajrzyj, albo ucz się na własnych błędach (co bywa kosztowne), albo po prostu nie przejmuj się trendami.

    W każdym razie uważam, że jest niestosowne rozmawiać o przesłankach technicznych na tym forum. To forum działa w ramach inwestor relations i dlatego powinno się na nim dyskutować wyłącznie na temat fundamentów, bo za tą sferę odpowiedzialny jest zarząd spółki.

    taba19 napisał:
    Ps. ciągle sugerowanie się dopiskiem do Nicku jest już stanowczo nużące a wyciąganie na podstawie tego mojej daty urodzin tym bardziej blednę.

    Nie wiem jak inni, ale ja jestem na 100% pewien, że jesteś bardzo młody. I wiem to nie na podstawie twojego nicku, lecz na podstawie błędów, zarówno tych ortograficznych, jak i merytorycznych. Nawet w nazwie tematu jest wielki rażący na kilometr byk. Wiele się jeszcze musisz nauczyć, nie tylko o inwestowaniu.

    W odpowiedzi na: Alianz sypnął #68442
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    shearer33 napisał:
    Cytat Warrena Buffetta idealnie wpisuje się w to co napisałem wyżej 😉

    `Nigdy nie próbuję zarabiać na giełdzie. Kupuję z założeniem, że następnego dnia mogą zamknąć giełdę i nie otworzą jej przez pięć lat.`

    Źle mu radzisz! Inwestor przede wszystkim nie może postępować wbrew własnej naturze, a Taba choć bardzo chciałby być długoterminowcem, nie jest nim. Od razu widać, że to inny typ inwestora. On ogląda każdy wywiad z prezesem, po czym od razu sprawdza kurs akcji. Tacy inwestorzy powinni co chwila zamykać i otwierać pozycje na rynku, bo w tym są dobrzy. Niestety Taba trzyma akcje i przez to robi się nerwowy. To tak jakby Usain Bolt chciał wygrać maraton.

    Tabo sprzedaj akcje i kup za rok. Od razu Ci ulży, a nam przy okazji też.

    PS. Ja kilka miesięcy temu sprzedałem akcje średnio po 6 zł. Zrealizowałem zysk i wiem, że dobrze zrobiłem, bo choć wierzę w fundamenty CDR, to nie wierzę rynkowi. Wkrótce Grecja się całkiem posypie i pociągnie za sobą innych. W tym roku trzeba być ostrożnym i mieć nerwy ze stali. Mnie to cieszy, bo kryzys będzie dobrym momentem na zakupy.

    W odpowiedzi na: Alianz sypnął #68435
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Taba, CDR to nie jest spółka dla Ciebie. Źle zainwestowałeś i dlatego teraz reagujesz tak nerwowo. Inwestowanie ma to do siebie, że można zyskać, ale można też stracić. Taka jest giełda. Jak nie umiesz pogodzić się z ryzykiem to bądź poza rynkiem.

    Zarząd ma tylko jedno zadanie – dbać o biznes. I robi to. Ludzie w biurach pracują, nowe produkty tworzą, machina działa. A że rynek sobie akcje wycenia tak jak wycenia to nie jest problem zarządu, przynajmniej dopóki realizuje on cele biznesowe.

    Alianz zrobił to co zrobić powinien – sprzedał podczas trendu spadkowego. Fundusz miał do tego prawo, podobnie jak każdy inny akcjonariusz ma prawo realizować zyski lub ciąć straty. Nie można mieć cały czas otwartej długiej pozycji. Czasem trzeba zamknąć długą i otworzyć krótką.

    W odpowiedzi na: Raport #68407
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    To co piszesz nie ma najmniejszego sensu.

    W odpowiedzi na: Raport #68405
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Jeśli na podstawie przesłanek technicznych spodziewasz się, że raport będzie impulsem do pogłębienia spadków niezależnie od treści tego raportu (bo treść nie będzie raczej zaskakująca), to nie czekaj na raport tylko sprzedawaj od razu.

    W odpowiedzi na: Raport #68402
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    taba19 napisał:
    Oczywiście chodzi o jutrzejszy raport to jest uściślając 27-04-2012 Publikacja jednostkowego oraz skonsolidowanego raportu rocznego za rok 2011. Chodzi o to czy zostanie on podany do wiadomości po, czy w trakcie, czy przed rozpoczęciem notowań

    A jaką to robi różnicę? Serio pytam. Wyniki za czwarty kwartał są już chyba znane. Jeśli jutro nagle wybuchnie na giełdzie panika, to raczej nie przez ten raport ;).

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    To forum jest dla inwestorów czy dla znawców savoir-vivre’u?

    Współczynnik korelacji między ubiorem prezesa a kursem akcji wynosi ZERO. Też uważam, że w telewizji wypada wystąpić przynajmniej w marynarce, podobnie jak wypada zdejmować czapkę w kościele albo ustępować starszym osobom w autobusie. Tylko co z tego?

    To już któryś temat z kolei, w którym czytam o spekulantach, o spadku kursu po wywiadzie z prezesem itp. Bardzo Was proszę, dajcie na wstrzymanie. Na forum internetowym spółki powołanym w ramach Investor Relations wypada rozmawiać wyłącznie o fundamentach, bo zarząd spółki odpowiedzialny jest wyłącznie za fundamenty. Jako akcjonariusze jesteście właścicielami biznesu, a biznes to nie totolotek czy ruletka. Zachowujcie się jak na właścicieli przystało.

    I jeszcze coś odnośnie spekulantów. Otóż wielu graczy krótkoterminowych jedzie na analizie technicznej, niektórzy z nich mogą nawet nie orientować się w działalności spółki. Dla takich osób KAŻDA wypowiedź prezesa jest dobrym pretekstem do otwarcia pozycji zgodnie z trendem widocznym na wykresie. Nie mam nic przeciwko analitykom technicznym, sam takowym często bywam, ale na tym forum jest po prostu nietaktem rozmawiać o krótkoterminowych wahaniach kursu. Rozmawiajmy o biznesie, a nie o tym co widać na wykresie.

    Przypuszczam, że w ciągu kilku miesięcy przyzwyczaicie się do dużej siły spekulantów. Wynika ona z tego, że CDR jest dosyć ryzykowną spółką z punktu widzenia inwestora, który nie jest w stanie samemu ocenić jakości produktu. Gry to branża o tyle problematyczna, że produkcja tytułu AAA zajmuje kilka lat, a efekt komercyjny zależy od tego czy produkt o walorach artystycznych trafi w gusta konsumentów. Duża nieprzewidywalność jest pożywką dla spekulantów. W tym roku ogólne nastroje na giełdzie mogą być kiepskie (kryzys goni kryzys), więc jeśli ktoś dziś kupuje akcje CDR, to raczej z nastawieniem na realizację zysków za 2-3 lata.

    Podsumowując, jeśli naprawdę jesteście inwestorami długoterminowymi i wierzycie w potencjał spółki, to aktualny spadek kursu powinien was cieszyć, gdyż jest okazją do powiększenia inwestycji. Akcje dokupuje się gdy są w dołku a nie na górce.

    W odpowiedzi na: Nazwa firmy. #68071
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    @SJ

    Tytuł tematu jest niepoprawny językowo, bowiem `nazwa firmy` to masło maślane. Jak widzisz na własnym przykładzie, ludzie na forach nie przykładają wagi do słów i przez to popełniają błędy. Nie warto się tym przejmować.

    Nazwa spółki jest przekręcana z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że jest ona w języku polskim, a nie angielskim (Projekt zamiast Project). Na to zaradzić już raczej nie można, bo po ewentualnej zmianie ludzie zaczęliby się mylić w drugą stronę.

    Drugi problem polega moim zdaniem na tym, że spółka matka grupy kapitałowej ma nazwę uszczegółowioną względem spółki córki. Chodzi oczywiście o relację CD Projekt RED S.A. do CD Projekt sp. z o.o. Tutaj rozwiązanie wydaje się dosyć proste. Wystarczy tą drugą firmę zmienić przykładowo na CD Projekt BLUE sp. z o.o. i od razu nastąpi rozróżnienie obu marek. Oczywiście taka zmiana nazwy wymagałaby poniesienia pewnych kosztów, ale moim zdaniem warto.

    Odnośnie skrótu, jest on raczej nie istotny, bo w działaniach marketingowych pojawia się prawie zawsze pełna nazwa spółki. Bywają na świecie takie firmy, których skróty są używane w oficjalnych komunikatach (np. IBM, GE, ITI, PKP), ale CD Projekt RED do nich nie należy.

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    ktoś tam napisał:
    Wiadomo, nie dzieli się skóry na niedźwidziu, ale jeśli spółka kiedyś otrzyma ten zastrzyk, czy inwestorzy będą mogli liczyć na dywidendę?

    Ja bym na dywidendę nie liczył. `Strategia grupy CDR na lata 2012-2015` jest tzw. planem A, co nie wyklucza istnienia planu B zagospodarowującego wspomniany zastrzyk finansowy.

    Trzeba pamiętać, że CDR nie jest spółką dywidendową, lecz spółką rozwojową, która maksymalizuje korzyści inwestorów poprzez wzrost wartości przedsiębiorstwa. Jeśli ktoś chce bezpiecznego dochodu w postaci dywidend to niech inwestuje w TPSA lub MSFT. CDR powinno każdą złotówkę inwestować w ekspansję, aż dorówna do Activision Blizzard ;). Dywidenda to pójście na łatwiznę.

    Wejście CDR na Giełdę miało podobno służyć pozyskaniu lepszego źródła finansowania. Być może dzięki pieniądzom z odszkodowania emisja nowych akcji nie będzie potrzebna.

    ktoś tam napisał:
    Na szybkie zakończenie sprawy bym nie liczył, na pewno dużym wyznacznikiem sukcesu będzie ustosunkowanie się sądu do obecnego etapu sprawy jtt, tj. czy skarb państwa może wypłacić odszkodowanie spółce, która nie jest bezpośrednim poszkodowanym, bo w naszym przypadku tym bezpośrednim był Pan Kluska.

    Proces trwa od początku 2006 roku, czyli długo. Nie znam szczegółów, ale wydaje mi się, że najważniejsze informacje potrzebne do rozstrzygnięcia sporu sąd już chyba powziął. Dlatego przypuszczam, że jeszcze w tym roku poznamy nieprawomocny wyrok, a w przyszłym prawomocny.

    W sprawie JTT zapadł już prawomocny wyrok, a odszkodowanie zostało wypłacone przez Skarb Państwa. Nie wiem czy Prokuratoria wniosła o kasację, ale moim zdaniem sprawa jest przesądzona. Przypadek JTT jest podobny do przypadku Optimusa ze względu na rodzaj i sposób wyrządzonej szkody. Różnica polega na osobie poszkodowanego. Otóż JTT nie istnieje już jako osoba prawna (firma zbankrutowała z oczywistych przyczyn), dlatego sądy obu instancji słusznie uznały, że odszkodowanie należy się byłym akcjonariuszom JTT (w tej roli MCI). Z Optimusem jest prościej, gdyż on jakimś cudem przetrwał. Dzisiejszy CDR jest następcą prawnym Optimusa z roku 2001 i dlatego spółce należy się odszkodowanie jako bezpośredniemu poszkodowanemu. Panu Klusce nic się natomiast nie należy, bo on sprzedał swoje akcje w 2000 roku (notabene w bardzo dobrym momencie) i dlatego nie został poszkodowany finansowo. Jemu przysługiwało tylko odszkodowanie z tytułu aresztu, które zresztą uzyskał (symboliczne 5 tys. zł).

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Widzę, że temat zaskoczył. No to porozmawiajmy.

    tom239 napisał:
    Trzeba przyznać, że spółka naprawdę poradziła sobie z ułożeniem spraw dawnego optimusa. Sprawa cdr vs sp ruszyła do przodu.

    Historia pozwu przeciwko SP została opisana w raporcie kwartalnym do którego linkowałem (polecam przeczytać). Zbieg okoliczności sprawił, że sprawa zaczęła nabierać tempa dopiero po połączeniu Optimusa z CD-Projektem. Proces trwa długo z wielu powodów. Po pierwsze dlatego, że strategia obrana przez prawników Optimusa okazała się nie do końca trafiona, choć nie można było tego przewidzieć. Po drugie, procedowanie w takich sprawach jest z natury polskiego prawa długie i skomplikowane. Po trzecie, najgorsza i najżmudniejsza część całego procesu to wybór i praca biegłego, który przez kilka lat analizował sytuację spółki pod kątem przedmiotu pozwu. Na takie analizy zawsze czeka się długo, ale na szczęście ten etap już się zakończył.

    tom239 napisał:
    Jak ktoś mógłby napisać technicznie jak takie rzeczy wyglądają w sądzie. To znaczy może być wyrok już 23 kwietnia czy w maju? Czy jeszcze parę spotkań co najmniej? Po wyroku z pierwszej instancji pieniądze wpływają do spółki? Jak i ile mógłby sp się odwoływać?

    Na pewno będzie jeszcze kilka rozpraw. Dopiero co prokuratura apelacyjna włączyła się do sprawy, a to oznacza, że są jakieś dodatkowe wątki wymagające maglowania przed sądem. Problem w tym, że kompletnie nie wiem co jeszcze pozostało do wyjaśnienia i ile świadków czeka na przesłuchanie, więc ciężko mi oszacować ilość rozpraw potrzebnych do zakończenia sprawy. W każdym razie dzień w którym wygłoszone będą mowy końcowe a sąd ogłosi wyrok na pewno będzie znany z wyprzedzeniem. Po kwietniowej rozprawie przerwa może być długa, bo jeśli sąd nie znajdzie terminu na czerwiec, to całkiem możliwe, że wyznaczy go dopiero po urlopach, np. we wrześniu (ja tak ostatnio miałem w zeszłym roku przed innym sądem okręgowym).

    Wyrok pierwszej instancji prawie na pewno się nie uprawomocni, bo takie spory zwykle kończą się apelacją. Zasądzone pieniądze powinny wpłynąć na konto spółki w ciągu kilku(nastu) dni od uprawomocnienia się wyroku, czyli zaraz po zakończeniu sprawy apelacyjnej. Kurs akcji może jednak ulec zmianie wcześniej, czyli już po pierwszym wyroku. Z kolei po apelacji teoretycznie można się jeszcze obawiać kasacji do Sądu Najwyższego, ale to raczej mało realne zagrożenie.