Art

Odpowiedzi utworzone na forum

  • ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    …przez ostatnie 2 dni czyli 23-24 sierpnia jest dziwny ostatnio-jak na CD projekt-spadek ceny akcji z dnia na dzień co raz większy. Czy ktoś z Forumowiczów albo Zarządu domyśla wytłumaczy czym to jest spowodowane?

    A wzrost z 22 sierpnia Cię nie dziwi? Jeżeli szybko urosło bez powodu, to i szybko spadło bez powodu. Klasyczna gra pod wyniki. Nie ma w tym nic dziwnego.

    W odpowiedzi na: Lista pytań do zarządu #92322
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Amazon – dużo inwestuje i próbuje być aktywny na wielu polach (ma już swoją telewizję, wydaje książki, kupił gazetę, co prawa brak mu jeszcze jakiś festiwali, ale zapewne mógłby mieć chrapkę na kupno jakiegoś w miarę taniego jak na warunki USA, ale dobrego studia). Jakiś czas temu wykupił Ivona, więc obserwuje nasz rynek.

    Żadne z tych przejęć Amazonu nie było wrogie. W całej historii warszawskiej giełdy tylko jedno wrogie przejęcie się powiodło, a przynajmniej tylko jedno sobie przypominam. Zarząd CDR kontroluje około 35% głosów i to jest w sam raz z punktu widzenia akcjonariuszy mniejszościowych. Można się mocno przejechać na spółkach gdzie zarząd kontroluje połowę lub więcej głosów, jest to dodatkowe ryzyko dla akcjonariuszy mniejszościowych. Oczywiście jeżeli będzie wezwanie po dobrej cenie, to nie widzę powodów by nie sprzedać. Ktokolwiek chciałby przejąć CDR, musiałby zaproponować taką cenę, aby większość akcjonariuszy zechciało sprzedać swoje akcje, lub taką cenę, aby zarząd zechciał sprzedać swoje akcje – z pewnością ta pierwsza cena nie byłaby niższa od tej drugiej.

    Sam proces skupu bardzo dobrze świadczy o skupujących, bo skoro skupują, to znaczy że z firmą jest ok. No i zawsze mogą być potem wypłacane w akcjach premie choćby dla zwykłych pracowników.

    Cel skupu musi być określony w uchwale walnego zgromadzenia. Tego wymaga KSH. Te 250 mln zł dotyczy skupu akcji własnych w celu umorzenia, czyli nie mogą być one przekazane pracownikom, muszą być umorzone. Aby w ramach programu motywacyjnego pracownicy mogli nabyć akcje własne, będzie niezbędna osobna uchwała walnego zgromadzenia zezwalająca na skup akcji w tym celu (taki projekt uchwały nie jest planowany na najbliższe walne).

    W odpowiedzi na: Lista pytań do zarządu #89042
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Moim zdaniem z pięciu wymienionych punktów liczą się tylko dwa pierwsze.

    Sama idea skupu akcji nie jest ani zła ani dobra. Ważne jest po jakiej cenie dokonywany jest skup. Jak słusznie zauważyłeś buy back jest opłacalny gdy akcje są niedowartościowane. To jednak może się szybko zmienić, bo podczas skupu spółka tworzy sztuczny popyt na własne akcje. Ponadto cena dąży do równowagi, czyli korzystny dla akcjonariuszy skup powinien podwyższać cenę, a niekorzystny ją obniżać. W związku z tym mocno wątpię w prawdziwość argumentu z punktu czwartego. Wspomniane statystyki mogą być efektem tego, że spółki preferują buy back podczas bessy oraz dywidendę podczas hossy, co ma sens, ponieważ skup akcji stwarza dodatkowy popyt, który częściowo kompensuje niekorzystny trend, a poza tym najczęściej to właśnie podczas bessy akcje są niedowartościowane.

    Najważniejszy argument za dywidendą jest taki, że spółki wypłacające dywidendy są na giełdzie wyceniane wyżej. Dywidenda daje inwestorom swobodę dysponowania zyskami spółki bez konieczności pozbywania się akcji (notabene przy sprzedaży akcji też musieliby zapłacić podatek). Za tą swobodę są gotowi płacić więcej. Nie ważne jest to czy ja lub Ty chcemy dywidendy. Ważne jest to, że rynek premiuje spółki za to, że wypłacają dywidendy.

    Poważnym problemem warszawskiej giełdy jest płynność. Na WIG30 jest jeszcze znośnie, ale i tak obroty są małe w porównaniu do innych giełd. Dlatego zmniejszanie freefloatu nie jest pożądane.

    Podsumowując zgadzam się z Tobą w dwóch pierwszych punktach, ale dywidendy też mają swoje plusy. Ponadto można polemizować czy cena akcji jest poniżej wartości wewnętrznej.

    W odpowiedzi na: Lista pytań do zarządu #88822
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Chcę tylko wyrazić uznanie dla działań firmy – im dłużej inwestuję, tym bardziej przekonuję się, że skup akcji własnych jest lepszym rozwiązaniem niż dywidenda.

    Mógłbyś uzasadnić? Jestem bardziej sceptyczny, więc chętnie poznam inny punkt widzenia.

    W odpowiedzi na: Lista pytań do zarządu #69094
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    OK, masz rację. Powinienem był w środę shortować, ale nie zrobiłem tego. Mój błąd, co gorsza nie powinienem był go racjonalizować :(.

    W odpowiedzi na: Lista pytań do zarządu #69092
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    Inventer89 napisał:
    Czasami wydaje mi się, że nadal siedzimy w głębokim socjalizmie `mi się należy`. Jak Twoim zdaniem powinna wyglądać taka sytuacja?

    Powiem Ci jak powinna wyglądać taka sytuacja w teorii. Członek zarządu powinien sprzedać akcje i poinformować o tym wyłącznie spółkę i KNF, a spółka powinna traktować taką informację jak informację poufną (w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami). Zamiast tego doszło do przecieku i nawet z telewizji można się było dowiedzieć o tym wcześniej niż z oficjalnego komunikatu spółki. Oczywiście w tym przypadku nie ma o co kruszyć kopii, bo raczej nie była to informacja, którą dałoby się wykorzystać.

    W odpowiedzi na: Lista pytań do zarządu #69091
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    ggn napisał:
    Tymczasem wbrew uczciwym zasadom nieliczni silni ustosunkowani wiedzieli o sprzedaży akcji przez członka zarządu. Szeroki rynek drobnych inwestorów nie wiedział nic i ze zdumieniem obserwował jak ktoś pogrywa ich pieniędzmi nie dając im szans na podejmowanie decyzji. Info przez ESPI pojawiło się następnego dnia.

    W środę sam nawet chciałem zadać tu pytanie czy to prawda że członek zarządu sprzedał część akcji, bo taka plotka się pojawiła, ale uznałem że nie warto. Takie rzeczy niemal nikogo już nie bulwersują, nawet na GPW, a co dopiero na NC. Codziennie jesteśmy świadkami dużo większych przekrętów na giełdzie, jest tego cała masa. Żadna spółka nie jest od tego wolna. Kto uważnie obserwuje wykresy i zlecenia, ten wie, że na wielu spółkach grube ryby sprzedają/kupują jeszcze zanim informacja trafi do ESPI. Równy dostęp do informacji to utopia. Na szczęście w tym przypadku pakiet akcji za 16 mln to jest tyle co nic, więc nie miało to większego wpływu na cenę.

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    A107T4 napisał:
    Czy to prawda, że temat odszkodowania wraca i 2 września 2015 roku jest kolejna rozprawa?

    Tak, to prawda. Informacja pochodzi ze sprawozdania zarządu za pierwsze półrocze (str. 35).

    W odpowiedzi na: Lista pytań do zarządu #69039
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Jest dokładnie tak jak napisał Tarathelion. Prezes stwierdził, że chcą przeznaczyć zysk na sfinansowanie nowych projektów, więc nie powinniśmy spodziewać się dywidendy. Co jednak ciekawe, PAP w swojej depeszy trochę przekręcił informację o dywidendzie, bo wyrwał z kontekstu jedno zdanie, które w rzeczywistości odnosiło się do reinwestowania zysków, a nie do wypłaty dywidendy. Zresztą zobaczcie sami:

    http://biznes.pap.pl/pl/news/all/info/1398851,cd-projekt-w-marcu-opublikuje-nowa-strategie–na-razie-nie-mysli-o-dywidendzie

    niceboy napisał:
    I jeszcze jedno, nie rozumiem dlaczego odpowiadasz na mój post, skoro nie jest on do Ciebie skierowany?

    Staram się być pomocny. Jedni to docenią, a inni się obrażą jak Ty.

    W odpowiedzi na: Lista pytań do zarządu #69029
    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    niceboy napisał:
    7. Dlaczego zapraszacie ludzi na konferencję prasową,którzy nie mają żadnych pytań? To mają być dziennikarze?

    Gdy analitycy mają jakieś pytania to się kontaktują z p.Karoliną lub kimkolwiek innym z działu IR, nie potrzebują do tego konferencji prasowej. Podejrzewam że raczej trudno zadać dobre pytania gdy nie zna się dokładnie raportu okresowego, bo tam znajdują się odpowiedzi na większość pytań, np. na Twoje pytanie o strukturę należności handlowych (str. 13 sprawozdania zarządu). Swoją drogą chyba nie rozumiesz czym są należności skoro pytasz o ich wykazanie w przychodach. Z definicji przyrost należności jest przychodem.

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    @testor

    Zapomniałeś podać źródło cytatu, więc ja to zrobię:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-CD-Projekt-ogral-inwestorow-7263799.html

    Polecam wszystkim zapoznać się z całym artykułem, bo jest tam więcej ciekawych informacji. Można np. dowiedzieć się, że KNF już bada sprawę.


    @matmaker

    Nigdy nikogo nie próbowałem `wydymać`. Wręcz przeciwnie – sprzeciwiam się `dymaniu` inwestorów jakie miało miejsce 29 maja i 1 czerwca tego roku, bo to informacje z tych dwóch dni były mylące i wprowadziły rynek w błąd. Wszystko co miałem do powiedzenia w tej sprawie już napisałem i nie chcę się powtarzać.

    EDIT:

    Dodam jeszcze, że komunikat z 9 czerwca był typowym w tej branży komunikatem cenotwórczym, więc gdyby nie wcześniejsze deklaracje przedstawicieli spółki, to można byłoby spodziewać się szybkiej informacji o wynikach sprzedaży.

    EDIT 2:

    Osobną kwestią jest, że moim zdaniem komunikat z 9 czerwca powinien był pojawić się w systemie ESPI. Informacja marketingowa może być jednocześnie informacją poufną w rozumieniu ustawy.

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    Nigdy nie można być pewnym co do intencji innych osób, natomiast teoria, że spółka otrzymała info o sprzedaży dużo szybciej niż się tego spodziewała, wydaje się, delikatnie mówiąc, mało prawdopodobna. Sprawa śmierdzi, a jaka jest prawda nigdy się nie dowiemy. Oficjalnej wersji też raczej nie poznamy, bo Prezes postanowił przemilczeć sprawę.

    Moim zdaniem CDR wciąż jest dobrą inwestycją, ale jednocześnie dużo bardziej nieprzewidywalną. W moich oczach wzrosło ryzyko inwestycji w spółkę. Tylko tyle i aż tyle.

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    @matmaker

    matmaker napisał:
    Trzeba mieć czelność, żeby spekulant giełdowy na forum inwestorskim pisał post adresowany do prezesa spółki z pretensjami, że `nie załapał się na gwałtowny wzrost kursu akcji`, bo tak można podsumować twoje żale.

    Rzeczywiście nie załapałem się, ale nawet gdybym załapał się na wczorajszy wzrost kursu, to wciąż miałbym pretensje, bo tu chodzi o zasady. Chodzi o to, aby inwestorzy byli traktowani uczciwie i żeby wszystkich obowiązywały te same reguły gry. Chodzi o to, aby informacje były rzetelne. Wczoraj `straciłem` ja, jutro stracicie Wy, bo tolerujecie takie postępowanie spółki. Jeżeli nie widzicie w tym nic złego tylko dlatego, że sami nie straciliście, to jest to moralność Kalego.

    Nie martwi mnie to ile wczoraj straciłem, bo nie myślę w kategoriach `co by było gdyby`. Gdybym znał przyszłość, to w krótkim czasie zostałbym najbogatszym człowiekiem na świecie – tak duże są potencjalnie utracone korzyści. Wczoraj 20% zarobili tylko ci, którzy przedwczoraj kupili akcje za 20 zł. Dziś cena rynkowa wynosi tyle ile wynosiła pierwszego czerwca, więc jeśli ktoś przez ten okres trzymał akcje, to ani nie stracił ani nie zyskał na wczorajszej informacji.

    Martwi mnie natomiast to, że spółka ukazała swoje mroczne oblicze. Jeżeli zrobiła to raz, to może zrobić też drugi i trzeci. Mam nadzieję, że był to jednorazowy przypadek, który się nie powtórzy. Niestety obawiam się, że takie jest podejście spółki do informowania rynku.


    @szkolaakcji

    Oczywiście jakość informacji jest najważniejsza, bo ma wpływ na wycenę spółki, ale żeby móc efektywnie inwestować trzeba wiedzieć kiedy się takiej informacji spodziewać. Ja nie czepiam się samej informacji, ale okoliczności, w jakich została podana. Umiejętne manipulowanie informacjami, dozowanie ich, opóźnianie lub przyspieszanie, pozwala na sterowanie kursem akcji zgodnie z czyimś zamysłem, tak aby wybrani bogacili się kosztem większości.

    Inwestor skoncentrowany powinien mieć minimum 3-4 spółki. Twoja strategia to samobójstwo. Choćbyś nie wiem jak bardzo wierzył w spółkę, możesz się mylić. Nie warto ryzykować. Każdy doświadczony inwestor powie Ci, że nie trzyma się wszystkich jaj w jednym koszyku. Dywersyfikacja to podstawa.

    Nie chciałem robić osobistych docinek. Jeśli tak to odebrałeś, to przepraszam. Brak doświadczenia nie jest żadną ujmą, bo każdy kiedyś zaczynał i musiał uczyć się na własnych błędach. Niewykluczone jednak, że to ja jestem w błędzie i właśnie rozmawiam z przyszłym miliarderem, którego geniuszu dziś nie dostrzegam. Pozdrawiam.


    @Dinozaur

    Dinozaur napisał:
    Teraz pociagu nie ma, a Art siedzi na peronie i wyje z pretensjami do Prezesa.

    Jeden twierdzi, że skomlę (Belinyo), inny że płaczę (qzyn), a jeszcze inny że wyję (Dinozaur). Ludzie, czy wy nie potraficie normalnie rozmawiać? Grzecznie i merytorycznie? Z szacunkiem do rozmówcy? Pretensje mam do spółki, nie do Prezesa, bo to nic osobistego. Proszę więc nie unosić się jakby to było coś osobistego. Mam swoje opinie i poglądy, które staram się przedstawiać na chłodno. Was natomiast ponoszą emocje, zupełnie dla mnie niezrozumiałe.

    Wybaczcie że tak się rozpisałem. Postaram się ograniczać na przyszłość.

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121
    matmaker napisał:
    Z całym szacunkiem, Art, ale ty jesteś spekulantem, a nie inwestorem. Skoro przerzucasz co chwila kapitał ze spółki na spółkę, polując na odcinki wzrostu kursu, to jesteś spekulantem giełdowym, choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość

    Masz rację, że poluję na odcinki wzrostu kursu. Przyznaję się do winy :). Natomiast nie podoba mi się szufladkowanie typu `inwestor albo spekulant`. Już nawet nie chodzi o semantykę, ale o to, że gdzieś zatraca Wam się sens i cel. Nie jestem wierny jakiejś jednej metodzie czy doktrynie. Ja po prostu staram się zarabiać. Moim celem jest pomnażać kapitał najefektywniej jak umiem. Każdy z nas powinien mieć taki cel. Najlepszym inwestorem jest ten kto ma największą stopę zwrotu, tylko to się liczy. Cała reszta jest środkiem do celu.

    Nie ukrywam, że staram się łączyć AF z AT, ale ważniejsza jest dla mnie ta pierwsza metoda. Moja filozofia inwestowania jest prosta: fundamenty decydują o tym w co inwestuję, tj. w akcje której spółki. Zawsze dokonuję wyceny i na tej podstawie inwestuję tylko w spółki niedowartościowane. Co z tego, że spółka ma świetny produkt, który przynosi ogromne zyski, skoro akcje spółki są przewartościowane? Wielokrotnie na tym forum informowałem jaka jest moja wycena CDR, co oznacza, że dokonuję takiej wyceny i oczywiście jest to w 100% analiza fundamentalna. Kilka razy też wykazywałem się tu dobrą znajomością sprawozdań finansowych spółki. To ja pierwszy odkryłem, że CDR sprzedał pakiet kontrolny cdp.pl i poinformowałem Was o tym na forum, byliście tym faktem zaskoczeni, bo nikomu nie chciało się dokładnie przestudiować raportu okresowego, gdzie informacja ta była skrzętnie ukryta (za co spółka została słusznie skrytykowana przez Sinuhe, żałuję że go wtedy nie poparłem).

    To co Wy nazywacie spekulacją dla mnie jest zdrowym rozsądkiem. Jeżeli uważam, że akcje są niedowartościowane, to kupuję, a jak uważam, że są przewartościowane, to sprzedaję. Robię to często, bo rynek często zmienia zdanie co do wyceny spółki – razy myli się w jedną stronę a raz w drugą. Niewykorzystanie tego faktu jest stratą potencjalnych korzyści. Niestety rynek nie tylko się myli, ale też postępuje nieracjonalnie. Każdy kto analizował kurs akcji przy premierze Wiedźmina 2 musiał dostrzec irracjonalność rynku. Skoro to widać, to dlaczego tego nie wykorzystać? Gdyby rynek był racjonalny, to od momentu gdy cena za akcję wynosiła 10 zł, aż do dziś, gdy wynosi prawie 24 zł, kurs powinien był rosnąć zgodnie ze zmianą wartości pieniądza w czasie, czyli systematycznie. Tymczasem wzrost był nieliniowy. Przez bardzo długi czas akcje spółki utrzymywały się na poziomie 14-16 zł. Rosnąć zaczęły dopiero na przełomie lutego i marca tego roku. Nie ma sensu trzymać akcje rok skoro rynek zaczyna dyskontować zyski z Wiedźmina 3 dopiero na krótko przed jego premierą. Fundamenty mówią mi w CO inwestować, ale nie mówią mi dokładnie KIEDY. Moment otwarcia pozycji trzeba uzależniać od rynku. Możecie to nazwać spekulacją, nie wstydzę się tego.

    Staram się kupować w dołku, a sprzedawać na górce – tak robi większość inwestorów giełdowych. Dlatego nie uważam, że spekulacja jest przeciwieństwem inwestowania. Jest po prostu koniecznością, bo pozwala ciąć straty i zwiększać stopę zwrotu. Odradzam natomiast czystą spekulację, bo długoterminowo zawsze wygrywają fundamenty. Jeśli jednak ktoś chce polegać tylko na fundamentach, to zalecam inwestowanie poza giełdą. Najlepiej we własne biznesy – zakładacie firmę i macie 100% zysku dla siebie. Ale to nie takie proste założyć własne przedsiębiorstwo, prawda? Łatwiej jest kupić akcje na giełdzie i trzymać. Traktujecie giełdę jak źródło zysku bez pracy. Nie ma zysku bez pracy lub ryzyka. Na giełdzie się gra, a wygrywają albo najlepsi gracze albo insiderzy. Wczoraj wygrali insiderzy.

    ArtArt
    Uczestnik
    Dołączył:03.2012
    Postów:121

    @Belinyo

    Inwestuję na giełdzie od dobrych kilku lat, na jednych spółkach straciłem, na innych zyskałem, ogólnie jednak potrafię ocenić sytuację i wiem kiedy tracę w uczciwej grze, a kiedy ktoś ze mną pogrywa. Piszesz że skamlę – wcale nie skamlę, jedynie dzielę się ze spółką swoimi przemyśleniami, bo wciąż mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte wnioski na przyszłość.

    Przewidzieć reakcję rynku na dzisiejszą informację było dziecinnie łatwo, niestety momentu ujawnienia tej informacji nie sposób było przewidzieć. Znając szacunkową średnią cenę gry, standardowe marże w tej branży oraz wiedząc, że nakłady poniesione na produkcję gry w całości się zwróciły, w połączeniu z kilkoma innymi informacjami takimi jak wartość zapasów w bilansie i sprzedaż Wiedźmina 2, można na podstawie tych 4 mln sprzedanych sztuk doprecyzować wycenę spółki i o dziwo tym razem prawie zgadzam się z rynkiem, tj. wartość godziwa znajduje się dziś miedzy 22-24 zł za akcję.

    Z tym panikowaniem to nie trafiłeś. Akcje kupiłem w styczniu po około 16 zł i sprzedałem pod koniec maja za około 23,5 zł. Stopa zwrotu jak widzisz bardzo przyzwoita, a czekałem na nią prawie 5 miesięcy. Żałuję że nie kupiłem wczoraj, bo w jeden dzień zarobiłbym 20%.

    Nie straciłem zaufania do produktów spółki (GOGa i Wiedźmina), a jedynie do samej spółki. W długim okresie akcje CDR będą drożeć, ale w krótkim terminie są obciążone większym ryzykiem niż dotąd myślałem.